Umiarkowane spożywanie czerwonego wina może zmniejszyć groźbę ataku serca. Od jakiegoś czasu naukowców zastanawiał tak zwany „francuski paradoks”. Chociaż dieta przeciętnego Francuza nie jest bynajmniej uboga w tłuszcze nasycone, przyczyniające się do chorób serca i naczyń krwionośnych, to w kraju tym odnotowuje się jeden z najmniejszych na całym uprzemysłowionym Zachodzie wskaźników śmiertelności wskutek zawału serca. Powołując się na raporty opublikowane w brytyjskim magazynie medycznym The Lancet, paryski dziennik Le Figaro podał, że zdaniem naukowców przyczyny można się doszukać w czerwonym winie, które Francuzi zazwyczaj piją do posiłków. Wykazano, iż związki kwasowe zawarte w czerwonym winie utrudniają tak zwanemu złemu cholesterolowi (LDL) zatykanie naczyń przez złogi tłuszczu, powodujące ataki serca. Le Figaro dodaje, że owe związki to bezalkoholowe składniki wina oraz że dzienna dawka alkoholu przewyższająca ćwierć litra przynosi więcej szkody niż pożytku.